Bardzo ucieszyliśmy się z zapowiedzi ważnego wydarzenia we Włoskim Instytucie Kultury – spotkania poświęconego postaci św. Franciszka. Rok 2026 to 800 rocznica śmierci wielkiego Świętego i w związku z tym ogłoszony ROKIEM ŚWIĘTEGO FRANCISZKA. Spotkanie odbyło się pod hasłem: FRANCESCO D’ASSISI: IL SANTO, IL POETA, IL FOLLE czyli FRANCISZEK Z ASYŻU: ŚWIĘTY, POETA, SZALENIEC.
Stawiliśmy się na spotkaniu w pięcioosobowej reprezentacji naszej Grupy. Duża sala była prawie pełna, za stołem prowadzących zasiadło czterech panów: nasz Uwielbiany Poeta Jarosław Mikołajewski (wiedziałam, że rano był jeszcze we Włoszech, co potwierdził w rozmowie). Grzegorz Bartosik, franciszkanin (w 2020 roku wybrany na cztery lata prowincjałem warszawskich franciszkanów) i profesor UKSW, Stefano Redaelli, profesor literatury i pisarz, a nad całością czuwał zaprzyjaźniony z nami Sebastiano Giorgi, redaktor naczelny GAZZETTA ITALIA. Gości przywitał gospodarz miejsca, dyrektor WIK dottore Fabio Troisi. Zwrócił uwagę na fenomen oddziaływania osoby Świętego Franciszka na kolejne pokolenia na przestrzeni 800 lat i stwierdził, że nie ma drugiej takiej osoby w historii! Podkreślił, że przesłanie Św. Franciszka o braterstwie, miłości i pojednaniu jest bardzo aktualne.
Na ekranie wyświetlona była okładka grudniowo-styczniowego numeru „Gazzetta Italia” przedstawiająca Św. Franciszka w otoczeniu współczesnego miasta – wysokich domów mieszkalnych i nowoczesnych budynków. I tu pojawiło się pierwsze pytanie: Czy św. Franciszek jest w stanie coś (i co) zaoferować obecnemu światu. Pytań zresztą pojawiło się więcej.
Sebastiano Giorgi wspominał trzy lata swojego życia spędzone w ścisłej więzi z duchowością chrześcijańską, a ściślej z jej odmianą franciszkańską (był ministrantem), co wpłynęło znacząco na jego formację.
Ojciec Grzegorz Bartosik, w j. polskim (spotkanie toczyło się po włosku z tłumaczeniem symultanicznym) opowiedział historię św. Franciszka z punktu widzenia religii katolickiej. Jarosław Mikołajewski przeczytał swoje tłumaczenie przepięknej PIEŚNI STWORZEŃ (inny tytuł: „Pieśń słoneczna”), tłumaczenie dopracowane w każdym szczególe, bardzo dbające o to, by jak najwierniej oddać ducha oryginału. To trzynastowieczny tekst św. Franciszka.
Pieśń słoneczna powstawała prawdopodobnie w trzech etapach. Pierwsza część powstała między zimą 1224 a wiosną 1225 roku, gdy Franciszek przebywał w chatce przylegającej do kościoła San Damiano. Drugą zwrotkę napisał podczas konfliktu, który wybuchł między biskupem Asyżu Gwidonem, a burmistrzem Oportolo Bernardim. Ostatnia strofa powstała w roku 1226, na kilka miesięcy przed śmiercią Franciszka.
Nie mogłam znaleźć w Internecie tłumaczenia Jarosława Mikołajewskiego i już myślałam, że trzeba będzie posiłkować się tłumaczeniem Leopolda Staffa. Okazało się jednak, że kilka godzin przed spotkaniem w WIK-u poeta właśnie ze względu na to spotkanie, które anonsował i na które zapraszał, zamieścił je na swoim profilu na Facebooku! Wobec takiego obrotu sprawy, pozwalamy sobie i my zamieścić ten wspaniały przekład.
Pieśń stworzeń
Najwyższy, wszechmogący, dobry Panie,
Tobie pokłon, cześć, chwała i umiłowanie.
Tylko Tobie, Najwyższy, należne jest uwielbienie
i nikt nie jest godny przyzywać Ciebie imieniem.
Pochwalony bądź, mój Panie, z każdym Twoim stworzeniem,
zwłaszcza z panem Słońce, bratem,
które jest światłem i przez które dzień rozsnuwasz nad światem.
Ono jest piękne i w krąg rozsiewa promienie:
o Tobie, Najwyższy, daje wyobrażenie.
Pochwalony bądź, mój Panie, z gwiazdami i z bratem Księżycem:
są jasne, cenne i piękne nad ziemi obliczem.
I jeszcze przez brata Wiatr bądź pochwalony, mój Panie,
przez powietrze, przez chmurną, łagodną i wszelką pogodę,
przez którą Swoim stworzeniom dajesz utrzymanie.
Pochwalony bądź, mój Panie, przez siostrę Wodę,
która jest potrzebna, pokorna, cenna i wspaniała.
Przez brata Ogień, mój Panie, niech będzie Ci chwała,
przez który świecisz nam w nocy:
jest piękny i krzepki, pełen radości i mocy.
Pochwalony bądź, mój Panie, przez naszą rodzicielkę
siostrę Ziemię, żywicielkę i pocieszycielkę,
która daje nam barwne kwiaty, trawy i owoce.
Pochwalony bądź, mój Panie, przez tych, którzy dla Twojej miłości
przebaczają i sami znoszą wszelkie słabości.
Błogosławieni, którzy w ciszy znoszą udręki,
albowiem koronę przyjmą z Twojej ręki.
Przez naszą siostrę Śmierć cielesną bądź pochwalony, mój Boże,
przed którą żaden żywy człowiek uciec nie może:
biada tym, których w grzechu śmiertelnym zastanie,
błogosławieni, którzy umrą w Twojej woli, Panie,
albowiem druga śmierć ich nie zmoże.
Niech chwali i wielbi mojego Pana każde ze stworzeń
i dziękuje, i służy mu w wielkiej pokorze.
Amen
https://www.facebook.com/mikolajewski.jaroslaw
Pan profesor Stefano Redaelli pochylił się nad poetyckim językiem św. Franciszka i nad jego postawą, którą wielu odczytywało jako chorobę psychiczną. Zauważył jednak, że wielu świętych określano jako „Bożych szaleńców”, którzy nie szli na kompromisy z wiarą i stawiali Boga w centrum życia, odrzucając przy tym konwenanse, dobra materialne i społeczną hierarchię.
Pojawił się wątek św. Klary, jej relacji ze św. Franciszkiem i wzmianka o filmie Franca Zeffirellego, do którego nawiązał Jarosław Mikołajewski. Była też przywołana wybitna włoska poetka Alda Merini, która często odwoływała się w swojej twórczości do postaci św. Franciszka, odnajdując w jego duchowości bliskie jej motywy mistycyzmu, ubóstwa i cierpienia, ale też pocieszenia.
W rozmowie padło słowo LETIZIA, które określa franciszkańską szczęśliwość. Ojciec Grzegorz Bartosik stwierdził, że franciszkanie posiadają charyzmat radości i że nie ma smutnych franciszkanów! Dodał: mówi się, że smutny święty to żaden święty!
Koniec spotkania przeznaczony był na pytania z sali. Pierwsze pytanie, które zadała uczestniczka spotkania, dotyczyło stosunku św. Franciszka do kobiet, ponieważ zwróciła uwagę na fakt, że w panelu biorą udział sami mężczyźni. W odpowiedzi kluczem do zrozumienia postawy Świętego było stwierdzenie, że Św. Franciszek nie dzielił świata na płcie.
Pojawiło się ciekawe pytanie skierowane do Jarosława Mikołajewskiego, dotyczące tradycji franciszkańskiej w polskiej poezji. Innym niezmiernie ważnym głosem z sali była wypowiedź przedstawiciela prawosławia (Basia rozpoznała w nim Vitalija Michalczuka, współpracującego z Muzeum Ikon w Warszawie), który opowiedział o obecności idei franciszkańskiej w prawosławiu.
Wracaliśmy z tego ciekawego spotkania pełni wrażeń, przepełnieni ideami św. Franciszka, radośni Jego radością i zadowoleni, że tak miło spędziliśmy ten wieczór.
M.M.
Przypisy
- Zdjęcie tytułowe – https://www.facebook.com/istitutoitalianoculturavarsavia







