Na jednej z Italomanii, wobec stresu związanego z nadchodzącą prezentacją naszej wyprawy do Bazylikaty w Klubotece, padła spontaniczna propozycja, żeby się zrelaksować i w czasie Italomanii umówić we włoskiej restauracji.
Miejsce, czyli restauracja Basilia Pizza e Pasta Siciliana znana już była kilku osobom i polecana np. przez Ewę, zwłaszcza, że nieduży i oblegany przez gości lokal powiększył się o sąsiednie pomieszczenia. Zarezerwowaliśmy 11 miejsc i dołączyła jeszcze Małgosia, która akurat obchodziła urodziny, było więc śpiewane Tanti Auguri i było wino zafundowane przez solenizantkę. To był dodatkowy, bardzo miły akcent.
Miejsce wyznaczone dla nas przez managerów restauracji z połączonymi w jeden rząd stolikami okazało się dosłownie jak skrojone pod Italomanię. Bardzo podobał nam się klimatyczny włoski wystrój z zieloną tabliczką nad naszymi stołami Via Basilia i rzeczywiście czuliśmy się trochę jakbyśmy siedzieli przy jakiejś włoskiej uliczce na południu Italii.
Pora była lunchowa i właśnie na lunch się umówiliśmy. Tego dnia serwowane były: rosół z szarpaną wołowiną lub zupa krem z cukinii z grzankami, capelletti z pomidorami suszonymi i szpinakiem, a na deser babeczka z kremem i listkami mięty. Większość z nas, zaintrygowana hasłem: „rosół z szarpaną wołowiną”, zamówiła właśnie tę zupę i okazała się bardzo smaczna.
Do wizyty właściciele restauracji zachęcają słowami:
„Opalany drewnem kamienny piec nadaje pizzy niepowtarzalny smak lasu i natury. Pełne słońca wnętrze przenosi myśli na południe Włoch, dodaje radości, napawa optymizmem”.
Obiecaliśmy sobie i sympatycznej obsłudze, że na pewno jeszcze tam wrócimy choćby na pizzę z wielkiego pieca, zwłaszcza, że restauracja ma spory ogródek, a wiosna nadchodzi i że polecimy to miejsce na naszej stronie, co niniejszym czynimy😊
B.S.
Przypisy
- Zdjęcie tytułowe – Italomania w “Basilia Pizza e Pasta Siciliana” na Al. Komisji Edukacji Narodowej 24 w Warszawie zdj. italomania












