Jak co roku 4 listopada o godzinie 10-tej na Włoskim Cmentarzu Wojskowym na Bielanach w Warszawie, przy ulicy Marymonckiej 40 miala miejsce poważna, wzruszająca uroczystość.
Dzień był piękny, bezwietrzny, a listopadowe słońce kładło się skośnymi promieniami na jednakowych, białych nagrobkach.
Grupa ITALOMANIA w ośmioosobowej, silnej reprezentacji stawiła się kila minut przed czasem. Przy wejściu powitał nas serdecznie, jak co roku, Kustosz Cmentarza, pan Paweł Sendal. Wszystko było już przygotowane, orkiestra wojskowa zajęła miejsce jak zwykle, po prawej stronie od cmentarnego ołtarza.
Punktualnie o dziesiątej rozpoczęła się uroczystość. Byli obecni przedstawiciele Włoskich Sił Zbrojnych, Polskiego Wojska i kilkoro dyplomatów, w tym przedstawiciel Republiki Federalnej Niemiec. Odegrano hymny Włoch i Polski. Kilka delegacji złożyło wieńce i kwiaty, zapłonęły znicze. Wieniec od Ambasady Włoch nieśli, ubrani w galowe stroje karabinierów, dwaj rodowici Włosi.
Ksiądz odprawił krótkie nabożeństwo w języku włoskim, z piękną, wokalną oprawą. Później głos zabrał Ambasador Republiki Włoch, pan Luca Franchetti Pardo. W krótkich, wzruszających słowach przywołał pamięć Poległych … (niestety, w języku angielskim, co było pewną dla nas przykrością).
Jak co roku były obecne dzieci z pobliskiego przedszkola. Z pewnym zaskoczeniem odnotowaliśmy obecność nauczycielki z Wrocławia, która specjalnie w tym celu przyjechała do Warszawy. Pamiętaliśmy ją z lat ubiegłych, ale w tym roku zamieniliśmy kilka słów. Wiemy już teraz, że jest to pani Ilona, nauczycielka języka włoskiego. Jak zawsze zapaliliśmy znicze w kolorach zielonym, białym i czerwonym. Była też grupka młodych osób, być może z pobliskiej Akademii Wychowania Fizycznego.
Ostatnim akcentem było wpisanie się do Księgi Pamiątkowej Cmentarza.
Była to już piąta wizyta naszej grupy na Cmentarzu Włoskim i czwarta w czasie oficjalnych obchodów Festa Nazionale dell’Unità Nazionale e delle Forze Armate czyli Święta Sił Zbrojnych i Jedności Narodowej, odpowiednika naszego Święta Wojska Polskiego 15 sierpnia.
Mamy wrażenie, że z roku na rok uroczystość jest skromniejsza, z mniejszym udziałem uczestników. Czy naprawdę żyjemy w aż tak zabieganym świecie, że coraz bardziej liczni Włosi mieszkający w Warszawie, nie są w stanie znaleźć tych dwu godzin, by odwiedzić Cmentarz właśnie w tym czasie? Było nam trochę przykro…
Za rok podobna uroczystość. MY będziemy na pewno!
Przypisy
- Zdjęcie tytułowe – Cmentarz Włoski w Warszawie zdj. italomania










