Kawałek Grecji na Salento

Setki lat przed Chrystusem przybywają na Salento kolonizatorzy greccy. Przynoszą swoją kulturę, czy może raczej cywilizację: porządek społeczny, polityczny, religię, liczne umiejętności, sztukę, swoje lary i penaty… i oczywiście – JĘZYK. Włoskie Południe będąc częścią Wielkiej Grecji, oczywiście posługiwało się językiem greckim.

Oliwki w Ostuni

Drzewa oliwne na Salento

Wg dawnego greckiego mitu, drzewo oliwne to dar bogini Ateny dla ludzkości. Atena rywalizowała z Posejdonem, który podarował ludziom źródła – ze słoną wodą, więc nieprzydatne (inne teksty podają, że darem Posejdona był rumak).  Atena podarowała sadzonkę oliwki, która zamieniła się z czasem w drzewo i w rezultacie przyczyniła się do bogactwa mieszkańców Peloponezu i dalej – całego basenu Morza Śródziemnego. Oliwa nazywana bywa „płynnym złotem”, drzewo oliwne wykorzystywane jest na wiele sposobów. Jego liście są wiecznie zielone, nigdy nie zmieniają barwy.

Matka wszystkich mgieł

Włosi to bardzo pomysłowy naród, potrafią sprzedać wszystko. W Wenecji Julijskiej, w prowincji Udine, w regionie Friulia znajduje się malutka, licząca niewielu ponad 300 mieszkańców, wioska Ariis. To tam właśnie mieszka i prowadzi swój bar „Kyrie Eleison” dwoje pomysłowych Włochów Consuelo Bervilacqua i Fernando Gallici. Bar jest bardzo oryginalny i ma swoją historię, ale w tym…

Pałac Gubernatora zdj. Wikimedia

Włosi na Rodos

Ewa przywiozła nam prawdziwą bombę: Rodos był włoski! Przez ponad 30 lat mieszkali tu kolonizatorzy włoscy i do dziś widoczne są ślady ich pobytu na wyspie. Zdumieni, zaskoczeni i zaciekawieni wysłuchaliśmy relacji Ewy i małego wykładu z historii. Rodos należy do archipelagu zwanego Dodekanez. Nazwa wskazuje na 12 wysp (największą jest Rodos), ale w rzeczywistości Archipelag Dodekanezu to 29 wysp, w tym 6 niezamieszkałych.