W 2025 roku mija 50. lat od śmierci Carla Leviego. Pier Paolo Pasoliniego również. O świętowaniu rocznicy odejścia Pasoliniego pamięta się na świecie. O tej drugiej rocznicy nie pamięta się w Polsce. Dlaczego? Bo Carlo Levi w naszym kraju jest właściwie nieznany! Nieznany, zapomniany, skazany na niebyt. Jego słynna książka „Chrystus zatrzymał się w Eboli”, która przestawiła zwrotnicę zdarzeń, zmieniła historię włoskiego Południa i która we Włoszech miała ponad sto wydań, w Polsce została wydana… tylko raz! W 1949 roku! Jest nam z tego powodu bardzo przykro.
Grupa ITALOMANIA podjęła batalię o drugie wydanie „Chrystusa…” w Polsce.
Zainteresowaliśmy się postacią Carla Leviego przy okazji naszych wyjazdów na Południe Włoch. Absolutnie niezwykłe było to, że nasza Grupa znalazła się w Bazylikacie w szczególnym roku 2025. Szczególnym, bo rocznicowym: 50. rocznica śmierci Carla Leviego, 80. rocznica pierwszego wydania „Chrystusa…” i 90. rocznica zesłania do Lukanii. Była to dla nas wyjątkowa wyprawa, pełna emocji i bardzo silnych wzruszeń. Nie sposób zrozumieć współczesnej historii południowych regionów bez przywołania tego, co dla Południa zrobił Levi.
Ten artykuł ma zapełnić lukę. Lukę informacyjną – bo dość trudno jest zainteresowanym rodakom dotrzeć do informacji o Carlo Levim i lukę w pamięci NALEŻNEJ tak ciekawej i zasłużonej postaci. Jest też swoistą formą naszego protestu przeciw niezrozumiałemu zepchnięciu Carla Leviego w Polsce – w otchłań zapomnienia, jakby nigdy nie istniał, a jego dzieło nie znalazło sobie miejsca w pamięci świata. A przecież znalazło, i to jakie!!!
Ale po kolei.
Lata dzieciństwa i młodości. Rodzina.
Carlo Levi pochodził z zamożnej, żydowskiej, inteligenckiej rodziny włoskiej Północy – z Turynu. Był drugim z czworga dzieci znanego lekarza, Ercole Levi i Annetty Treves. Urodził się 29 listopada 1902 roku.
Za rodziną Levi stała bardzo silna tradycja zaangażowania politycznego i społecznego. Matka, Annetta Treves, pochodziła z wpływowej rodziny o tradycjach politycznych i kulturalnych. Ma to ogromne znaczenie w kontekście kształtowania się osobowości Carla. Od najmłodszych lat dorastał w atmosferze sprzyjającej intelektualnemu rozwojowi i zainteresowaniom artystycznym (w rodzinie rysowali wszyscy: ojciec, matka, rodzeństwo). Miał starszą siostrę Luisę, wybitną lekarkę, psychiatrę dziecięcego, działającą po wojnie w strukturach Włoskiej Partii Socjalistycznej, która była zawsze dla niego wsparciem i bratnią duszą. Luisa po wojnie rozwinęła działalność naukową. Działała również na rzecz kobiet.
Młodszy brat Riccardo przed wojną i w jej trakcie zaangażowany w działalność antyfaszystowską (Giustizia e Libertà) i partyzancką, po wojnie był inżynierem pracującym dla Fiata i Olivetti. Najmłodsza siostra Adele (Lelle), podobnie jak Carlo, spełniała się jako malarka. Była też pianistką, wychowywała się pod wpływem artystycznym ojca, Ercole. Pod koniec wojny przeprowadziła się na stałe do Neapolu. Ciekawostka: jej syn, Guido Sacerdoti, poszedł w ślady słynnego wuja – był lekarzem i malarzem, w młodości jego nauczycielem malarstwa był wuj Carlo, co miało znaczące przełożenie na styl malarski Guido.
W 1904 roku rodzina przeprowadziła się do willi przy via Bezzecca 11. W dzieciństwie Carlo miał okazję podróżować i poznawać różne miejsca, co rozbudziło jego ciekawość świata. To właśnie te wczesne lata ukształtowały jego wrażliwość na problemy społeczne i chęć działania na rzecz innych.
Już w dzieciństwie wykazywał uzdolnienia zarówno w dziedzinie nauki jak i sztuki. Wychował się w środowisku, które łączyło intelekt z medycyną, psychiatrią i sztuką. Rodzinne koneksje obejmowały takich intelektualistów jak Piero Gobetti, Felice Casorati, Leone Ginzburg, Cesare Pavese, co kształtowało jego drogę do aktywności politycznej, artystycznej i literackiej. Interesował się literaturą, malarstwem i filozofią. Uczęszczał do prestiżowych szkół w Turynie, początkowo uczył się w liceum Vittorio Alfieri. W 1915 r. – MALUJE SWÓJ PIERWSZY OBRAZ – swój dom o poranku (miał 13 lat!).
W 1917 r. – maluje swój pierwszy portret (miał 15 lat). Po skończeniu liceum zapisuje się na fakultet medyczny na uniwersytecie turyńskim. Skończył studia z wyróżnieniem w 1924 roku. Po ukończeniu studiów odbywa służbę wojskową najpierw we Florencji, później w Moncenisio.
Lata młodości to okres intensywnego rozwoju intelektualnego i artystycznego Carla. To wtedy poznaje wielu ciekawych ludzi, którzy wywarli znaczący wpływ na jego formację. W wieku 16 lat zawiera znajomość z Piero Gobettim (antyfaszystą, dziennikarzem) i działa później w strukturach politycznych powiązanych z tą postacią (La Rivoluzione Liberale). W 1922 roku podróżuje z bratem Riccardo, odwiedza Florencję, Rzym i Neapol.
W 1923 roku – na Quadriennale di Torino przedstawia portret ojca. Powstaje wydawnictwo Gobetti. Poprzez Gobettiego poznaje Casoratiego. Felice Casorati był kimś ważnym dla Carla Leviego. Był malarzem, rzeźbiarzem i grafikiem działającym w Turynie. Z młodym Carlo łączyła go głęboka przyjaźń. Często się spotykali, co pomagało Carlo rozwijać własną wrażliwość malarską.
Na XIV Biennale w Wenecji wystawia swój obraz „Arcadia”. Przez jakiś czas jest związany uczuciowo z Marią Marchesini. W domu Giacomo Debenedetti poznaje Umberto Saba, którego ponownie zobaczy we Florencji w czasie okupacji.
W 1926 roku umiera Gobetti.
Carlo w imieniu rodziny nabywa willę w Alassio, w Ligurii. Ta willa to jego kawałek raju, jego Eden. Tu czuł się zrelaksowany, szczęśliwy, beztroski. Będzie to jego punkt odniesienia w cięższych czasach, miejsce częstych pobytów i twórczości malarskiej. Do końca życia. W Alassio Levi przeżył doświadczenie podobne do tego, które przeżył w swojej Lucanii, tworząc niemal mityczną i intymną atmosferę, daleką od zewnętrznego zgiełku, co pomogło mu w procesie twórczym.
W latach 1924-28 jest asystentem profesora Micheli przy Klinice Medycznej uniwersytetu turyńskiego. Prowadzi prace eksperymentalne dotyczące chorób wątroby i dróg żółciowych. W Paryżu uczęszcza na kursy doszkalające u słynnych profesorów.
Już w tym czasie coraz bardziej skłania się w kierunku sztuki. Ma swoje pierwsze studio malarskie w Paryżu. Tam właśnie styka się z aktywnie działającymi artystami i aktualnymi prądami artystycznymi. Poznaje malarzy francuskich, zwłaszcza fowistów, zapoznaje się z Modiglianim i jego twórczością. Dzięki kontaktom z krytykami i intelektualistami, szczególnie Edoardo Persico i Lionello Venturi bierze udział w działalności grupy SEI DI TORINO (Sześciu z Turynu). To właśnie dla malarzy tej grupy swoją pracownię otworzył Felice Casorati.
Kontakty z Casoratim i kontakty paryskie miały kluczowe znaczenie dla formacji artystycznej Carla Leviego. Relacje z intelektualistami i krytykami sztuki pozwalają mu zaistnieć w środowisku artystycznym i politycznym. Carlo Levi nie kończył szkół artystycznych, w dużej mierze był samoukiem, który mądrze czerpał ze swoich licznych kontaktów z uznanymi artystami powoli kształtując swój własny, odrębny styl.
W 1926 roku uczestniczy w XV Biennale w Wenecji. W 1927 roku ma miejsce drugi pobyt w Paryżu. Carlo przez krótki czas pozostaje w związku uczuciowym z tancerką rosyjską Vitią Guriewicz (Gourevich). Namiętność w późniejszych latach przekształciła się w przyjaźń. To właśnie wtedy rezygnuje z medycyny. W obrazie przedstawiającym śpiącą Vitię zaznacza się już jego indywidualny styl. Pojawia się ostateczna decyzja, by życie poświęcić malarstwu. Ma 25 lat.
W 1929 roku uczestniczy w Turynie w wystawie wspomnianej grupy SEI DI TORINO.
Kolejne lata, aż do 1934 roku, to czas aktywnej działalności artystycznej i politycznej. Przebywa często w Paryżu, ma wiele wystaw (druga wystawa SEI DI TORINO). Bierze udział w XVII Biennale w Wenecji. W Londynie prezentowane są jego prace. W 1931 roku ma miejsce wystawa zbiorcza NOVECENTO ITALIANO w Buenos Aires z jego pracami. Wystawia w Galerii d’Arte w Rzymie i w paryskiej galerii JEUNE EUROPE. Poznaje Guttuso. W Paryżu poznaje Strawińskiego i Prokofiewa. Spotyka się z Noventa, Moravia, Chiaromonte, De Chirico, Severini, Tozzi. Uczestniczy w XVIII Biennale w Wenecji. W latach 1932-33 jest pośrednikiem między Turynem, a emigrantami politycznymi w Paryżu, gdzie przebywa prawie stale. Cały czas pisze teksty polityczne. W 1933 roku uczestniczy (w Paryżu) w pogrzebie swojego wuja Claudio Treves. Pisuje teksty polityczne w „Quaderni di Giustizia e Libertà” (Zeszytach Sprawiedliwości i Wolności). 13 marca 1934 roku zostaje aresztowany w willi w Alassio i przekazany do więzienia w Turynie pod zarzutem podejrzanych kontaktów z antyfaszystowskim ruchem Giustizia e Libertà (Sprawiedliwość i Wolność) w kontekście ucieczki Mario Levi (brat Paoli) i aresztowania Sion Segre. 26 kwietnia 1934 roku „Unità” publikuje list artystów działających w Paryżu (m.in. Léger, Chagall, Derain) z apelem o uwolnienie Leviego. 9 maja zostaje zwolniony. Odrzucono jego podanie o zwrot rysunków wykonanych w czasie aresztowania. Po zwolnieniu z więzienia uczestniczy w wystawie w Stanach Zjednoczonych.
W 1934 roku już prawdopodobnie trwa związek uczuciowy między Carlem Levim a Paolą Olivetti. Kim była Paola?
Paola również pochodziła z Turynu, znali się z Carlo od czasów szkolnych. Zabawną zbieżnością jest to, że urodziła się w żydowskiej rodzinie Levi, ale nie była spokrewniona z Carlem! Carlo związany był z jej rodzeństwem od czasów młodzieńczych związków z formacjami antyfaszystowskimi i wspólnej tam działalności. Byli z Paolą w jednym wieku. W 1927 roku Paola poślubiła Adriano Olivettiego, słynnego inżyniera, przedsiębiorcę, polityka i przemysłowca (jego maszyny do pisania były znane w całym świecie). W 1928 i 1929 roku urodziły się ich dzieci. Kilka lat po ślubie małżeństwo zaczęło przeżywać kryzys. W 1934 roku nastąpił wybuch namiętności w relacjach Paoli i Carla.
W roku 1934 i przez kilka pierwszych miesięcy 1935 r. Carlo Levi często i długo przebywa w Alassio i krótko w Turynie. Współpracuje z „La Cultura”, tam też publikują Einaudi, Antonicelli, Pavese, Cajumi i inni. Cały czas jest zaangażowany politycznie.
Lata 1935-1945
15 maja 1935 roku zostaje aresztowany w Turynie. 23 maja jest przesłuchiwany przez policję w Turynie i w rezultacie zostaje przekazany do więzienia Regina Coeli w Rzymie. 15 lipca zostaje skazany na 3 lata odosobnienia w Grassano w Bazylikacie. 23 lipca składa odwołanie.
Zesłanie
3 sierpnia, po całonocnej podróży pociągiem, przybywa do Grassano. Na początku zatrzymuje się w pensjonacie PRISCO, później w domu rodziny Schiavone. 20 sierpnia do Grassano przybywa Paola Levi. Przejechała swoim fiatem Balilla ponad 800 km. To były szczęśliwe dni! Na zdjęciach z tego czasu są oboje uśmiechnięci, zrelaksowani, zadowoleni z życia… Paola wyjeżdża 2 września. A Carlo zostaje za karę przeniesiony do Aliano. Za karę, bo relacja z Paolą, kobietą zamężną, żoną znanego przemysłowca, była skandalem i zgorszeniem. W Grassano Carlo Levi spędził zaledwie 45 dni…
Aliano było na końcu świata. Prawie dosłownie. Przede wszystkim nie docierała tu kolej, więc kontakt ze światem, z rodzinnym Turynem był znacznie utrudniony. Tu kończyła się również droga. Miasteczko położone na grzbiecie skalnym, z przepaściami po obu stronach, w czasach zesłania miało jedyną drogę, która kończyła się na cmentarzu, ostatnim miejscu, do jakiego zesłaniec mógł swobodnie dotrzeć. Dalej nie było już ani drogi, ani możliwości dalszej podróży… Grassano, w porównaniu z Aliano, było cywilizowaną metropolią, posiadało sklepy, bank i światłych lekarzy, którzy, jako jedyni w regionie, skutecznie walczyli z malarią.
Tego wszystkiego w Aliano po prostu nie było. Tu świat był o wiele bardziej zacofany i dużo uboższy. Do najbliższej miejscowości, Alianello odległego o kilka kilometrów, można było dotrzeć tylko pieszo lub na grzbiecie muła. Dla zamożnego, wykształconego turyńczyka, wrażliwego artysty, zderzenie z tym światem było szokujące. Gdy zobaczył nędzę żyjących tam ludzi, zdanych na łaskę lub niełaskę ziemskich właścicieli, gnębionych podatkami i pozostawionych praktycznie samych sobie jeśli chodzi o opiekę medyczną, uległ prośbom i pomagał tym ludziom jako lekarz. Faszystowskie władze zakazały mu praktyki lekarskiej. W lutym 1936 roku napisał w tej sprawie list protestacyjny, na który nie doczekał się odpowiedzi.
Carlo Levi znalazł się w szokująco innej rzeczywistości, w której musiał nauczyć się egzystować. Ten nowy świat znalazł przełożenie na jego twórczość malarską: na płótnach pojawiły się twarze smutne, posępne, zatroskane, poorane bruzdami wiecznego wysiłku i zmagania się z losem. Maluje kobiety o czarnych oczach, w welonach, używa często koloru czarnego. Nawet dzieci mają twarzyczki wykrzywione cierpieniem, a w ich oczach maluje się niemy krzyk. Urzeka go malowniczy krajobraz. Szybko pokochał calanchi (kalanki), często uwieczniał je na swoich obrazach. Umiał dostrzec piękno w tym smutnym świecie, w którym przyszło mu żyć.
Zesłanie miało trwać trzy lata, na tyle nastawiał się Levi. Trwało… 10 miesięcy. Włochy odniosły sukces w swoich kolonialnych zapędach w czasie wojny w Abisynii i na mocy euforycznej amnestii Carlo Levi 20 maja został zwolniony z zesłania. Aliano opuścił 26 maja 1936 roku.
Pobyt w Lukanii (historyczna nazwa Bazylikaty) jak na innej planecie, pozostawił głęboki, wyrazisty ślad nie tylko w twórczości Carla Leviego, ale również w jego świadomości. Przełożył się na znakomite dzieła malarskie, na słynną książkę „Chrystus zatrzymał się w Eboli”, która zmieniła losy Południa Włoch i na działalność polityczną Leviego. Miała ona już do końca życia związek z południowymi rejonami Włoch i z działaniami na rzecz ubogich i pokrzywdzonych.
Natychmiast po powrocie z zesłania podjął działalność polityczną. Jednocześnie organizował wystawy swoich prac. Jeszcze w maju, przed powrotem z Lukanii, w Turynie miała miejsce wystawa zbiorcza, na której zaprezentował trzy swoje obrazy o tematyce lukańskiej. W listopadzie wystawiał w Mediolanie również obrazy lukańskie, a w grudniu miał wystawę indywidualną w Genui, natomiast rok później ma miejsce wystawa w Nowym Jorku „Antologia współczesnego malarstwa włoskiego”, w której uczestniczy.
Trwa jego związek z Paolą.
Na początku stycznia 1938 roku rodzi się jego jedyna córka Anna. Matką jest Paola. Córka dowiedziała się o tym, że jej ojcem jest Carlo Levi dopiero 30 lat po śmierci ojca i 20 lat po śmierci matki, w 2005 roku.
Nadchodzą trudne lata. Jeszcze w 1938 roku Carlo dużo przebywa we Francji nie rezygnując jednocześnie z Włoch. Pod koniec 1939 roku zmuszony jest do ucieczki do Francji.
Przebywa w Paryżu i w La Baule w Bretanii. W Paryżu ma swoją pracownię malarską, obraca się w paryskim świecie artystycznym. Dołącza do niego Paola z dwiema córkami – Lidią i Anną. Syn pozostał z ojcem we Włoszech. Pomimo groźnej atmosfery, coraz bardziej gęstniejącej, był to szczęśliwy czas. Spędzał go z Paolą i jej córkami, była to namiastka rodziny. W styczniu 1940 roku Paryż przestał być bezpieczny. Paola pospiesznie go opuściła, udała się do Bordeaux, później do Arcachon nad morzem. Carlo Levi jej towarzyszył. Gdy pojawiła się groźba nadejścia Niemców, podjęli decyzję o powrocie do Włoch. Przejechali taksówką ponad 1000 km w stronę granicy. Rozstali się w Cannes. Paola pojechała dalej do Włoch, gdzie na granicy czekał na nią były mąż. Umieścił ją wraz z dziećmi we Florencji. Carlo pozostał we Francji. Mógł skorzystać z wizy międzynarodowej jaką rząd Roosevelta przyznał prześladowanym intelektualistom europejskim.
Kupił nawet bilet na statek, ale w ostatniej chwili zrezygnował z wyjazdu. W kwietniu 1941 roku wrócił do swojego domu w Turynie, a później dołączył do Paoli we Florencji. Dużo maluje, głównie portretów. W końcu roku, w czasie bombardowań Turynu zostaje prawie doszczętnie zniszczony jego rodzinny dom. Wstrząśnięty maluje obraz „La casa bombardata” (Zbombardowany dom), który można nazwać włoską wersją obrazu Picassa „La Guernica”.
W czerwcu 1943 roku zostaje ponownie aresztowany i osadzony w więzieniu. W lipcu, po upadku Mussoliniego, więźniowie polityczni zostali zwolnieni. Również Levi. Jednak faszyzm niebawem powrócił. We wrześniu utworzono rząd Salò, we Florencji skończyła się krótkotrwała wolność. Carlo Levi zmuszony był się ukrywać. Nie chciał narażać Paoli, jej dzieci i rodziny. Ukrywał się w różnych miejscach. Siódmym adresem, pod który trafił, w końcu listopada lub na początku grudnia 1943 roku, był dom Anny Marii Ichino przy Piazza Pitti 14. Pozostał tu na dłużej.
Anna Maria Ichino była antyfaszystką. W jej dużym, gościnnym domu nie tylko fałszowano dokumenty, ale od grudnia 1938 roku było to miejsce spotkań, narad, ożywionych dyskusji. Udzielała schronienia wszystkim potrzebującym. Wśród jej gości byli profesorowie uniwersytetu i studenci, lekarze i pielęgniarki, arystokraci, robotnicy i intelektualiści, pisarze, malarze, poeci… Łączyło ich jedno: sprzeciw wobec faszyzmu i dziejącemu się złu. Anna Maria była niezależna, bezkompromisowa, inteligentna, pełna energii i wewnętrznej radości. Levi przybył do jej domu krótko po chrzcinach jej maleńkiego synka Paolino. Była matką z nieślubnym dzieckiem, ojciec Paolina nie chciał go znać. Carlo Levi już przed wojną był znaną osobą, uznanym malarzem, autorem licznych tekstów publicystycznych o zabarwieniu politycznym. Jego przybycie do domu Anny Marii ściągnęło tam wielu tych, którzy chcieli go poznać. Czas płynął na rozmowach, długich rozmowach. Carlo był znakomitym mówcą. Mówił spokojnie, precyzyjnie dobierał argumenty, przekonywał, uwodził… Anna Maria w jego towarzystwie rozkwitła. Carlo często opowiadał o czasie zesłania do Lukanii. Te dziesięć miesięcy zsyłki odcisnęło trwały ślad w jego pamięci, sercu i duszy. Wiele razy namawiano go, by opisał swoje wspomnienia, ale on mówił, że woli „opowiadać pędzlem”. Wśród przyjaciół bywających w mieszkaniu Anny Marii był Manlio Cancogni, dziennikarz i pisarz. Opowiadał o swoich doświadczeniach wojennych, Carlo o swoich w Lukanii. To on namówił Carla, by spróbowali opisać to, co przeżyli. Zaprezentowali sobie nawzajem to, co napisali. Manlio wycofał się z pomysłu, Carlo kontynuował. To, co napisał chcąc sprostać propozycji przyjaciela stało się pierwszym rozdziałem „Chrystusa…”. Carlo nie opuszczał mieszkania. Życie stało się niebezpieczne, w każdym momencie do mieszkania mogli wpaść Niemcy. W tych trudnych, opresyjnych miesiącach pisanie książki całkowicie pochłonęło Carla. Pisał ołówkiem. Zapisał 330 stron. Codziennie to, co napisał, Anna Maria przepisywała na maszynie. Była pierwszą czytelniczką „Chrystusa…”. Długie godziny spędzali razem. Między nimi wytworzyła się więź emocjonalna, „storia d’amore”, która dla Carla była ważnym, ale tylko epizodem, dla Anny Marii miłością, która ostatecznie zrujnowała jej psychikę…
Skąd wziął się tytuł tego dzieła? Wyjaśnienie znajdujemy już we wstępie. Chrystus zatrzymał się w Eboli – Levi przytacza to znamienne zdanie i po swojemu tłumaczy jego treść. Wiele razy słyszał je z ust chłopów, wśród których spędził prawie rok swojego życia. W książce Nicola Coccii, pod jednym ze zdjęć umieszczonych na końcu możemy przeczytać: “Michele Mulieri (…) jest anarchistą z Grassano, który zasugerował tytuł książki “Chrystus zatrzymał się w Eboli”. Zdjęcie zostało zrobione w 1960 roku, w czasie podróży Leviego do Lukanii, ale oczywiste jest, że panowie znali się dużo wcześniej, pewnie zanim książka powstała.
Na ostatniej stronie rękopisu powieści „Chrystus zatrzymał się w Eboli” Carlo Levi napisał: 18 lipca 1943. Pisał książkę niecałe 8 miesięcy. Po wojnie, już w 1945 roku wydało ją wydawnictwo Einaudi. Wydawnictwo to założył Giulio Einaudi, znajomy Carla jeszcze sprzed wojny. Książka „Chrystus zatrzymał się w Eboli” natychmiast stała się światowym bestsellerem. Była tłumaczona na wiele języków (ok. 40). W Polsce ukazała się w 1949 roku, wydana przez „Książkę i Wiedzę”, w tłumaczeniu Alfreda Gontyny. Było to jak dotąd jedyne (!) wydanie w Polsce. Nasza grupa podjęła batalię o drugie wydanie.
Książka uczyniła Carla Leviego sławnym i „przestawiła zwrotnicę” losów ubogiego włoskiego Południa.
W domu Anny Marii pojawiła się Paola. Anna Maria była świadoma więzi, jaka łączyła Carla z Paolą. Była zazdrosna. W tym czasie ta więź się jednak już dopalała, Paola zainteresowana była Mariem Tobino, psychiatrą i pisarzem, z którym się ostatecznie związała i była z nim do końca życia. Wśród odwiedzających pojawił się również (jesienią 1943 roku) słynny poeta Umberto Saba, ze swoją żoną i jedyną córką Linuccią. Był Żydem ze strony ojca i obawiał się prześladowania. Linuccia, chociaż już zamężna z artystą malarzem Lionellem Zorn Giornim, związała się z Carlo Levim i pozostała jego towarzyszką na długie lata (około 20).
Po zakończeniu wojny Carlo Levi przez krótki czas przebywał jeszcze we Florencji. 24 kwietnia 1945 roku zostaje nominowany prezydentem Komisji Urbanistycznej dla odbudowy prowincji Toskania, ale w czerwcu przeprowadza się do Rzymu, którego już nie opuścił. Nie zaniechał też działalności politycznej. Przez resztę życia, mieszkając na stałe w Rzymie, spełnia się jako artysta malarz i polityk. Od lat 20. i 30. aktywnie działał w ruchu antyfaszystowskim – był jednym z przywódców we włoskim ruchu Giustizia e Libertà (założonym w 1929 roku), czyli organizacji opozycyjnej wobec faszyzmu. Po II wojnie światowej krótko współpracował z Partito d’Azione (Partia Akcji). Było to liberalno-republikańskie ugrupowanie antyfaszystowskie. Jego poglądy bliskie były socjalizmowi albo komunizmowi, ale członkiem tych partii nigdy nie został. Zawsze miał na względzie los ludzi ubogich, skrzywdzonych, słabych, był po prostu humanistą.
Lata powojenne 1946 – 1963
Działalność polityczna i literacka
W 1946 roku po raz pierwszy od czasów zesłania przybywa do Bazylikaty. Włochy przeprowadzają referendum w sprawie ustroju państwa. Carlo Levi jest zwolennikiem republiki (versus monarchia). Przybywa do Grassano i w czasie tej podróży poznaje Rocco Scotellaro, poetę i burmistrza Tricarico. Była to ważna znajomość, obu poetów połączyła silna nić porozumienia. Scotellaro, podobnie jak Levi, był bardzo wrażliwy na krzywdę ludzką i usiłował coś uczynić, by życie na Południu było łatwiejsze.
W 1947 roku Carlo jest obecny na kongresie założycielskim Frontu Południa. Uczestniczy w Ruchu dla Pokoju: spotyka się m.in. z Pablo Nerudą. Wyjeżdża do USA. W 1950 roku uczestniczy w Kongresie Ruchu Oporu w Wenecji.
W latach 1951-52 Carlo Levi odbywa podróż do Kalabrii w towarzystwie Rocco Scotellaro. Odwiedza również Sycylię i Sardynię. Podróż ta znalazła odzwierciedlenie w reportażu „Chłopi Kalabrii” wydanym w 1953 roku w „Illustrazione italiana” i w książce „Słowa są jak kamienie” (Le parole sono pietre) wydanej w 1955 roku.
Rocco Scotellaro zmarł na zawał w roku 1953 w wieku 30 lat. Jego nieoczekiwana, przedwczesna śmierć w sposób znaczący odcisnęła swój ślad w sztuce: Lucchino Visconti nakręcił film „Rocco i jego bracia”, poetka Amelia Rosselli skomponowała poruszający zbiór Cantilena (poezja według Rocco Scotellaro, 1953) ku jego pamięci. W 1955 roku Carlo Levi maluje przejmujący obraz „Lament dla Rocco Scotellaro “, którym artystycznie opłakuje przedwczesną śmierć tego młodego poety i działacza społecznego. Był dla niego nie tylko inspiracją, ale i duchowym przewodnikiem, a jego odejście było dla Leviego symboliczną utratą nadziei i głosu wiejskiej Południowej Italii. Umieścił go również na swoim telero, wielkim obrazie namalowanym z okazji 100-lecia istnienia państwa włoskiego LUKANIA ’61.
Carlo Levi podróżuje. Te podróże pozwalają mu lepiej zrozumieć skomplikowany świat i przyjrzeć się życiu innych ludzi zamieszkujących nieraz odległe kraje. Jego sympatie socjalistyczne powodują, że odbywa podróż do Związku Radzieckiego (1955), wyjeżdża do Indii (1956), później do Niemiec (1958) i do Chin (1959). W 1953 roku pisze list do pisarzy sowieckich. W 1960 roku pisze wstęp do dzieł Stendhala, przebywa w Rzymie, Neapolu i Florencji. Publikuje esej „Un volto che ci somiglia” (Oblicze, które nas przypomina) wydane przez Einaudi. W 1961 roku pisze wstęp do „Accattone” (Żebrak) P. P. Pasoliniego. Pisze również wstęp do katalogu wystawy Guttuso w Moskwie.
W 1962 roku podpisuje apel 12-tu o powstrzymanie się Włoch od udziału w wojnie atomowej, a w 1963 pisze list do Chruszczowa.
Cały czas działa na rzecz pokoju i polepszenia losu mieszkańców Południa. W 1956 roku bierze udział w dyskusji na temat bezrobocia w teatrze Politeama Garibaldi w Palermo, a w 1960 roku w dyskusji na temat zatrudnienia i rozwoju Południa. Pisze wstęp do konferencji „Praca i rozwój Południa” w Palma di Montechiaro. W 1956 roku zostaje wydana „Il futuro ha un cuore antico” (Przyszłość ma serce antyczne) czym zdobywa Premio Viareggio. W 1958 roku w wyborach politycznych jest kandydatem do senatu z ramienia list Partii Socjalistycznej. W 1959 roku Einaudi publikuje książkę opowiadającą o wrażeniach z podróży pisarza do Niemiec po II wojnie światowej „La doppia notte dei tigli” (Podwójna noc lip). W 1962 roku odbywa drugą podróż na Sardynię. Pisze wstęp do zbioru dokumentów i świadectw Ruggero Zangrandiego na temat rozwoju i natury faszyzmu we Włoszech „Autobiografia del fascismo”, zredagowanych przez Enzo Nizza i wydanych w 1962 roku. W 1972 roku Einaudi wydaje „Mafia e politica” Michele Panteleone z przedmową Carlo Leviego.
Działalność artystyczna
Być może ważniejsza niż zaangażowanie polityczne była jego twórczość artystyczna i działalność wystawiennicza. Cały czas dużo maluje. Portrety, pejzaże, martwe natury. Chętnie spędza czas w rodzinnej posiadłości w Ligurii – w willi w Alassio. Już w 1946 roku w kwietniu ma wystawę indywidualną w galerii Del Bosco w Turynie, a w grudniu wystawę indywidualną w galerii ZODIAK w Rzymie. W maju 1947 roku ma znaczącą wystawę – pierwszą indywidualną w Wildenstein Gallery w Nowym Jorku. W 1948 roku na XXIV Biennale w Wenecji wystawia swoje prace w sali poświęconej tylko jemu. W tym samym roku ma wystawę indywidualną w galerii OBELISK w Rzymie. We Florencji wychodzi monografia poświęcona jego twórczości malarskiej. W 1951 roku w styczniu bierze udział w Drugiej Wystawie przeciw okrucieństwu w Galerii Rzymskiej organizowanej przez malarzy realistów Penelope, Guttuso, Mafai, Trombadori, Socrate, w odpowiedzi na wizytę Eisenhowera. W 1952 roku ma wystawę indywidualną w Galerii La Colonna w Mediolanie, a w 1953 roku wystawia w Galerii il Pincio w Rzymie dwie grupy obrazów o tematyce kalabryjskiej.
W 1954 roku uczestniczy w XXVII Biennale w Wenecji, gdzie wystawia ok. 50 płócien w sali przeznaczonej specjalnie dla niego, z katalogiem zredagowanym przez Garosci. Wstępuje do grupy malarzy neorealistów. 1955 rok to rok wystawy indywidualnej z serią „Kochankowie” w Galerii il Pincio w Rzymie, z prezentacją w katalogu Calvino i VII Quadriennale w Rzymie. 1960 roku ma wystawę zbiorczą w Galerii Chiurazzi w Rzymie. Siedem obrazów, wg krytyków, sygnalizuje zwrot w jego drodze artystycznej. W 1961 roku dla pawilonu Lukanii w Turynie na wystawę Italia ‘61 maluje ogromny obraz (18,5 x 3,20 m.) LUKANIA ’61. Była to bardzo ważna wystawa zorganizowana dla uczczenia 100-lecia Państwa Włoskiego. W 1962 roku ma wystawę indywidualną w Galerii LA NUOVA PESA w Rzymie (wystawia obrazy z lat 1929 – 1934) z prezentacją w katalogu Del Guercio.
Lata 1963 – 1975
Od 1963 roku aż do śmierci Carlo Levi jest senatorem Republiki Włoskiej. 28 kwietnia 1963 roku zostaje wybrany senatorem z Civitavecchia jako senator niezależny z list PCI (Włoska Partia Komunistyczna) i przynależy do grupy mieszanej. Wchodzi w skład Komisji do Spraw Nauczania i Sztuk Pięknych. Podczas swojej kadencji interweniował w szczególności w sprawach Południa, emigracji, protestów studenckich i kwestiach związanych z ochroną dóbr artystycznych i krajobrazowych. Należy podkreślić, że Carlo Levi nigdy nie był członkiem ani Włoskiej Partii Socjalistycznej, ani Włoskiej Partii Komunistycznej, chociaż miał niewątpliwie lewicowe poglądy. W tymże roku pisze list do Chruszczowa i wiele wstępów do licznych prac politycznych różnych autorów. Ma kilka ważnych wystąpień w Senacie, a w 1967 roku wraz z Cinanni i innymi zakłada FILEF (Federazione Italiana Lavoratori Emigrati e Famiglie) – organizację opiekującą się włoskimi emigrantami i ich rodzinami. Do Carla Leviego i Paolo Cinnani dołączyli Ferruccio Parri, Pierpaolo Pasolini, Renato Guttuso i wielu działaczy związków zawodowych i osobistości politycznych. Carlo Levi w latach 1971 i 1973 przedstawił w Parlamencie Europejskim Białą Księgę w sprawie sytuacji migrantów i Międzynarodową Kartę Praw Pracowników Migrujących. FILEF bardzo się rozrosła i zyskała popularność na świecie – pod koniec lat 80. dołączyło do niej ponad 400 organizacji z całego świata. Założenie FILEF jest jeszcze jednym dowodem na głęboki, z serca płynący humanizm Leviego. Emigracja i emigranci zajmowali ważne miejsce w jego wystąpieniach publicznych.
W 1968 roku ponownie zostaje wybrany do Senatu z listy PCI-PSIup. Wchodzi w skład grupy niezależnej lewicy i w skład Komisji do Spraw Zagranicznych. Trzecia kadencja, której z powodu śmierci nie ukończył, rozpoczęła się w 1972 roku. Rola senatora Republiki Włoskiej była dla Carla Leviego ważna. Miał tu możliwości działania na rzecz ubogich i skrzywdzonych, na rzecz zacofanego Południa, o którym nigdy nie zapomniał. Te ostatnie lata, to również lata aktywnej twórczości, organizowania wystaw i wydawania tekstów pisanych. W 1964 roku Einaudi publikuje „Tutto il miele è finito” (Cały miód się skończył). Były to wrażenia z podróży po Sardynii. W 1965 roku uczestniczy w wielu zbiorczych wystawach dotyczących Ruchu Oporu, a w 1966 roku ma wystawę indywidualną w Galerii Piemonte Artistico e Culturale w Turynie. Wystawia 90 pejzaży z Alassio (Liguria). W maju 1967 roku ma miejsce wystawa indywidualna w Circolo Culturale Rinascita w Materze. Wystawia 71 obrazów malowanych od 1935 do 1967 roku o tematyce południowej. W czerwcu zorganizowana zostaje wystawa indywidualna w Pro-Loco w Nereto (Teramo). Wychodzi dodatek specjalny czasopisma „Galleria” jemu poświęcony, z wieloma tekstami i świadectwami, również wcześniej nie wydawanymi. Wstępem opatrzył Umberto Saba. W roku 1968 i 1969 zorganizowane zostają wystawy indywidualne w Rzymie i Montecatini. W roku 1970 roku ma miejsce duża wystawa antologiczna w Sila z dziełami odnoszącymi się do Południa. W styczniu 1971 roku prezentowana jest antologia w Galerii LA GRADIVA we Florencji, a w październiku wystawa indywidualna w Galerii La Noce w Rzymie (dzieła graficzne).
Od początku 1973 roku zaczynają się poważne problemy ze zdrowiem. Występuje odklejenie się siatkówki, w wyniku czego Levi przechodzi dwa zabiegi chirurgiczne w szpitalu San Domenico w Rzymie. W stanie czasowej utraty wzroku realizuje 140 rysunków i pisze przy pomocy specjalnego urządzenia, to, co później nazwie „Quaderno a cancelli” (Zeszyt do zniszczenia) wydane przez Einaudi.
We wrześniu 1974 roku ma miejsce wystawa indywidualna w Palazzo del Te w Mantui. To była pierwsza duża wystawa antologiczna z ok. 200 dziełami z lat od 1922 do 1974 i miała wielki oddźwięk w kręgach krytyki i publiczności. Na zakończenie wystawy zorganizowano „okrągły stół” na temat wpływów literackich i zadań obywatelskich w drodze malarskiej Carla Leviego, w którym uczestniczyli: Attardi, Pasolini, Soldati i Del Guercio. Wykonuje rysunki inspirowane „Kwiatami zła” Baudelaire’a, wydane pośmiertnie jako zbiór „Tysiąc akwafort, hołd Carlo Leviemu”. 7 kwietnia 1974 roku Levi występuje w Senacie z przemówieniem na temat rządu Mariano Rumor. Prawdopodobnie było to jego ostatnie wystąpienie w Senacie (informacji na temat późniejszych wystąpień nie znalazłam).
Kilka słów o ostatniej podróży do Bazylikaty, o końcu życia i o pogrzebie
W dniach 7-10 grudnia 1974 roku Carlo Levi odbywa ostatnią podróż do Bazylikaty przedstawiając zbiór 7 litografii inspirowanych „Chrystusem…”, a w San Costantino Albanese (w prowincji Potenza) maluje mural, który przedstawia troje młodych ludzi w strojach albańskich (miejscowość zamieszkiwana jest przez Arboreszy, potomków imigrantów albańskich).
Na początku grudnia 1974 roku Carlo Levi był w Materze na trzydniowym kongresie. W tym czasie burmistrzem Matery była Maria Hipolita Santomassimo, pierwsza kobieta na tym stanowisku. Gdy tylko została wybrana, nawiązała kontakt z Carlo Levim i w serdecznych relacjach była z nim do końca.
10 grudnia 1974 roku Carlo Levi był oczekiwany w Aliano. Długo na niego czekano, bo najpierw pojechał do Potenzy do znajomego litografa, który przygotował siedem wspomnianych litografii inspirowanych „Chrystusem…”. Gdy wreszcie się pojawił, witało go całe miasteczko. Na wyraźne życzenie Gościa pierwsze kroki skierowali na cmentarz. Tu znalazł się wśród grobów ludzi, których znał i bardzo dobrze pamiętał. Rozmawiał z mieszkańcami, witał się z nimi serdecznie, pamiętał różne drobne szczegóły. Wspominał. Zatrzymał się w miejscu, w którym często rozkładał się ze sztalugami w czasie swojej zsyłki. Z cmentarza poszedł do dzieci, do szkoły podstawowej i to właśnie tu powiedział dzieciom, że wróci niebawem, by w Aliano spędzić Święta i Nowy Rok. Wrócił do Rzymu i 23 grudnia nieoczekiwanie znalazł się w szpitalu z zapaleniem płuc. Zapadł w śpiączkę i zmarł 4 stycznia 1975 roku.
W czasie ostatniego pobytu w Aliano Carlo Levi głośno wyraził swoje życzenie, by być pochowanym właśnie tam. Rzeczywiście, rodzina i przyjaciele rozpatrywali różne warianty. Czy pochować go w Turynie, który był jego miastem rodzinnym? Czy w Rzymie, gdzie mieszkał po wojnie? Spełniono jego wolę i zorganizowano pogrzeb w Aliano, na znanym mu (i od niedawna nam) małym i uroczym cmentarzyku, w miejscu, w którym lubił ustawiać swoje sztalugi i malować. Maria Hipolita ułatwiła i przyspieszyła wszelkie formalności. Pogrzeb był wielkim wydarzeniem. Najpierw pożegnano Go w Rzymie. Później, 25 stycznia trumna została przewieziona na Południe.
Około godziny 16-tej przybyła do Aliano, ale wcześniej na kilka godzin została wystawiona w Eboli na Piazza della Repubblica. Żegnały ją tłumy ludzi. W Aliano trumnę początkowo wystawiono na dobę w jego dawnym domu. Dzień i noc tu również żegnały go tłumy. Później postawiono ją przed ratuszem i zaczęły się przemówienia. Były kwiaty i sztandary z okolicznych miasteczek: Grassano, Eboli, Accetturo, Corleto, Petricara, Montalbano Ionico, San Costantino Albanese, Latronico, Tricarico… Z Matery przyjechali karabinierzy.
Byli przedstawiciele rządu, senatu i rady regionalnej. Z rodziny obie siostry, brat i bratowa. Ale przede wszystkim byli chłopi. Jego chłopi! Cmentarz w Aliano jest być może jedynym katolickim cmentarzem, na którym pochowany jest Żyd. Widzieliśmy ten grób. Zrobił na nas ogromne wrażenie. Nieco z boku, pomiędzy dwiema ceglanymi ścianami, które go strzegą jak skrzydła opiekuńczego anioła… Odwiedzający, żydowskim zwyczajem, pozostawiają na nim kamyki… My pozostawiliśmy czerwoną różę z biało-czerwoną wstążką…
Cztery lata po śmierci, w 1979 roku książka „Chrystus zatrzymał się w Eboli” stała się kanwą nagrodzonego filmu o tym samym tytule w reżyserii Francesco Rosiego.
Carlo Levi i kobiety
Carlo Levi miał kilka długoletnich związków z kobietami. Nie nam oceniać, który z nich był dla niego najważniejszy. Czy z Paolą, która była matką jego córki? Czy z Linuccią, z którą przeżył ok. 20 lat w harmonii i współpracy?
Wiemy, że pierwszą kobietą, jaką możemy spotkać w jego życiu i o której są wzmianki w różnych materiałach, była Maria Marchesini. To były młodzieńcze lata. Później przez jakiś czas tworzył związek z Vitią Gourevitch, rosyjską tancerką związaną z paryskim światem sztuki. Sentymentalne uczucie przerodziło się później w przyjaźń do końca życia. W 1973 roku namalował jej ostatni portret. Gdy został skazany na odosobnienie w Grassano, Vitia starała się o pozwolenie odwiedzenia go w Lukanii. Ostatecznie do Grassano przyjechała Paola Olivetti. Paola była niewątpliwie wielką miłością Carla. Ich związek trwał około dziesięciu lat i jego owocem była córka Anna. W czasie pobytu we Florencji i pisania najsłynniejszego swego działa „Chrystus zatrzymał się w Eboli” na krótko związał się z Anną Marią Ichino. Dla niego był to epizod, dla niej uczucie, które zrujnowało jej życie… Pod koniec wojny pojawiła się Linuccia Saba, jedyna córka znanego poety Umberto Saby. Była mężatką, ale w nieformalnym związku z Carlem przeżyła około 20 lat. Była jego sekretarką, powierniczką, towarzyszką podróży i partnerką życiową. Po śmierci Carla założyła Fundację Carlo Levi i została jej pierwszą prezeską.
W opracowaniach dotyczących Carla pojawia się jeszcze jedna kobieta – Luisa Orioli. Tutaj muszę zaznaczyć, że nie wszystkie opracowania biograficzne wspominają o tej osobie. Nie udało mi się znaleźć bliższych informacji o tym związku, który przecież był ważny i ostatni. Luisa Orioli była jego modelką, aktorką, tłumaczką i długoletnią towarzyszką Carla Leviego, wspierającą go w jego działalności artystycznej i politycznej. Było mi bardzo trudno znaleźć o niej jakiekolwiek informacje, ale wiadomym jest, że po śmierci Leviego w 1975 roku, Orioli (wraz z Linuccią Sabą, inną towarzyszką artysty) odegrała kluczową rolę w zachowaniu jego spuścizny. Zgodnie z jego wolą testamentową, Orioli była zaangażowana w utworzenie Fondazione Carlo Levi, fundacji poświęconej pamięci i promowaniu twórczości artysty. Według moich wyliczeń, związek z Luisą trwał około dziesięciu lat, do śmierci Carla Leviego.
Carlo Levi należał prawdopodobne do tych osób, dla których życie rodzinne nie było priorytetem. Nigdy się nie ożenił i nie zaznał świadomej radości ojcostwa, chociaż namiastką życia rodzinnego było kilka lat spędzonych z Paolą i jej córkami przed wojną we Francji. Jedna z córek była biologiczną córką Leviego.
Wybrał sobie model życia, w którym mógł poczuć się najlepiej, w którym mógł bez reszty oddawać się swoim pasjom: artystycznej, politycznej i literackiej. Jego szczególna wrażliwość, która stała się własnością całego świata, w takim właśnie życiu znalazła spełnienie.
Pisząc ten artykuł bardzo chciałam dotrzeć do informacji, jaką osobą był Carlo Levi. Suche daty i fakty podawane w licznych opracowaniach nie zaspokoiły mojej ciekawości. W książce, której autorem jest Nicola Coccia doczytałam się, że Carlo Levi miał rude, kręcone włosy, że był osobą niezwykle sympatyczną i charyzmatyczną. Był nadzwyczajnym mówcą – mówił powoli, cichym głosem, doskonale dobierał argumenty i umiał przekonywać do swojego zdania. Swoimi przemowami uwodził, jego słuchacze byli zachwyceni i oczarowani.
Napisałam list mailowy do Grassano, do Państwa Garambone (pani Elvira zetknęła się z Levim jako dziecko). Pan Alberto odpisał mi, że Carlo Levi był osobą skromną, pełną pokory, zawsze do dyspozycji ludzi biednych i będących w potrzebie. Pomimo, iż pochodził z ważnej i zamożnej rodziny burżuazyjnej z Turynu, nigdy nie izolował się od osób często nie umiejących czytać ani pisać. Gdy po wojnie przyjeżdżał do Grassano, zawsze chętnie spotykał się z prostymi ludźmi dawniej poznanymi, których doskonale pamiętał. Myślę, że to jego podejście do ludzi, traktowanie ich podmiotowo sprawiło, że był tak bardzo kochany.
Zdaję sobie sprawę, że Carlo Levi jest postacią w Polsce niezasłużenie prawie nieznaną. Wynika to z wielu okoliczności, również z tego, że jego słynne dzieło, bestseller światowy „Chrystus zatrzymał się w Eboli” w naszym kraju zostało wydane tylko raz, 77 lat temu w 1949 roku! Kolejne wydania zawsze są okazją do przypomnienia sylwetki Autora, ale… cóż. To się w Polsce nie wydarzyło. Było mi trudno zdobyć informacje o Carlo Levim, bo w języku polskim jest ich niewiele. Przekopałam się przez wiele stron internetowych, przeczytałam również biograficzną książkę Nicoli Cocci o Carlo Levim w języku włoskim, z której zaczerpnęłam wiele informacji zawartych w tym artykule. Starałam się podejść do tematu jak najrzetelniej, jak najuczciwiej, ale nie mam możliwości weryfikacji wszystkiego i mam świadomość, że być może są w tekście pewne nieścisłości, które wynikają ze sprzecznych czasami informacji zamieszczonych w Internecie.
Mam nadzieję, że ten artykuł, choć długi, znajdzie uznanie wśród osób, które do niego dotrą, bo Carlo Levi, jeden z najbardziej wpływowych intelektualistów XX wieku, zasługuje na pamięć, szacunek i uznanie.
Spuścizna literacka i artystyczna
Carlo Levi pozostawił po sobie stosunkowo niewielką, ale bardzo ważną spuściznę literacką. Wszystkie jego dzieła były politycznie zaangażowane, był świadkiem i uczestnikiem historii, dawał świadectwo wykluczeniu, sprzeciwiał się totalitaryzmowi i wykazywał empatię wobec zmarginalizowanych społeczności. Łączył esej, reportaż, pamiętnik i literaturę piękną, jego twórczość wpłynęła na rozwój literatury faktu i reportażu społecznego we Włoszech. To dzięki niemu Południe zaistniało w przestrzeni publicznej i stało się ważnym tematem publicznej debaty.
- „Chrystus zatrzymał się w Eboli” (Cristo si è fermato a Eboli) 1945 r. – najważniejsze dzieło
- Szereg prac na temat ówczesnych kwestii politycznych
- W 1946 roku opublikowano książkę “Paura della libertà” (Strach przed wolnością)
- W 1950 roku „Orologio” (Zegar), o rosnącej potędze Chrześcijańskiej Demokracji
- W wyniku jego podróży na Sycylię w 1955 roku powstała książka „Słowa są jak kamienie” (Le parole sono pietre)
- Po powrocie z Europy Wschodniej w roku 1959 napisał „La doppia notte dei tigli” (Podwójna noc lip) i „Il futuro ha un cuore antico” (Przyszłość ma starożytne serce)
- „Tutto il miele è finito” (Cały miód się skończył) 1964 r. – wspomnienia po podróży po Sardynii
- W 1960 roku napisał dzieło zatytułowane „Un volto che ci somiglia. Ritratto dell’Italia” (Twarz, która wygląda jak my. Portret Włoch) traktujące o ówczesnych Włoszech
- Jest autorem licznych opracowań artystycznych oraz licznych artykułów o charakterze polityczno – socjologicznym i filozoficznym
- Na język polski zostały przetłumaczone tylko dwie książki: „Chrystus zatrzymał się w Eboli” – 1949 r. i „ Słowa są jak kamienie” – 1958 r.
Nie istnieje pełny katalog jego prac plastycznych. Różne źródła podają różne dane. Można twierdzić, że obrazów olejnych było ok. 400-500. Wiele z nich znajduje się w rękach prywatnych. Szkiców i rysunków również kilkaset. Istnieje kilka serii autorskich litografii i grafik (łącznie kilkadziesiąt prac).
Najważniejszym centrum, które prowadzi dokumentację dotyczącą Carla Leviego jest Fondazione Carlo Levi w Rzymie. Przechowuje ona obrazy olejne, setki rysunków i szkiców, litografie, rękopisy, listy i dzienniki. Prowadzi archiwum, które jest stale uzupełniane.
Miejscami, gdzie można obejrzeć obrazy Carla Leviego są:
- Galleria Nazionale d’Arte Moderna e Contemporanea (GNAM) w Rzymie
- Museo Nazionale d’Arte Medievale e Moderna della Basilicata (Matera)
- Pinacoteca w Aliano
- Inne liczne pomniejsze muzea w całych Włoszech
Wg Fondazione Carlo Levi całość prac plastycznych można podzielić na cztery grupy tematyczne, które przewijały się w twórczości przez całe życie: pejzaże, portrety, nagość i martwa natura.
Pejzaże
Portrety
Nagość
Martwe natury
CARLO LEVI – UPAMIĘTNIENIA
- Zaraz po jego śmierci, 26 czerwca 1975 roku powołana zostaje do życia Fundacja Carla Leviego (FONDAZIONE CARLO LEVI), która zajmuje się spuścizną po wielkim malarzu, literacie i polityku. Siedziba Fundacji znajduje się w Rzymie przy Via Ancona 21.
- W 1978 r. filia Instytutu Technicznego w Turynie została nazwana jego imieniem. Obecnie jest częścią Uniwersytetu Curie-Levi – Istituto di Istruzione Superiore Maria Curie Carlo Levi.
- W 1979 r. nakręcono nagradzany film „Cristo si è fermato a Eboli” (Chrystus zatrzymał się w Eboli) na podstawie słynnej książki Leviego. Reż. Francesco Rosi.
- W 1980 r. w Materze zostało założone stowarzyszenie kulturalne Centro Carlo Levi, które upowszechniania artystyczne, literackie, polityczne i kulturalne znaczenie myśli i twórczości Carla Leviego.
- W 1988 r. ustanowiono nagrodę literacką „IL PREMIO LETTERARIO CARLO LEVI”, która nagradza dzieła beletrystyczne i non-fiction, zarówno włoskie jak i międzynarodowe.
- W Grassano, pierwszym miejscu zsyłki Leviego, znajduje się Parco Letterario Carlo Levi di Grassano, którego częścią jest La Casa di Prisco z izbą pamięci prowadzoną przez Elvirę i Alberto Garambone.
- W Aliano, gdzie również utworzono Parco Letterario Carlo Levi, znajduje się Pinakoteka Carlo Levi z jego obrazami, zdjęciami i dokumentami. Można też zwiedzać dom – muzeum, w którym mieszkał Levi, a nad urwiskiem stoi popiersie Carla Leviego. Na ścianach domów miasteczka i na murze cmentarza, gdzie spoczywa Levi jest wiele murali nawiązujących do książki „Chrystus zatrzymał się w Eboli”.
- We Florencji na kamienicy przy Piazza Pitti 14, gdzie w czasie wojny przebywał i napisał „Chrystusa…” umieszczono pamiątkową tablicę.
- W 2015 r. Stowarzyszenie Kulturalne Luigi Gaeta założyło w Eboli Fondazione Luigi Gaeta – Centro Study Carlo Levi, której głównym celem jest zachowanie i promocja dziedzictwa artystycznego i literackiego Carla Leviego.
- W 2019 r. nakręcono film dokumentalny o Carlo Levim: „Lucus a Lucendo – A proposito di Carlo Levi”, którego narratorem jest Stefano Levi Della Torre, malarz i bratanek Carla. Reż. Alessandra Lancellotti i Enrico Masi.
- W 2020 r. z inicjatywy Fundacji Luigiego Gaety – Centro Study Carlo Levi oraz Fundacji Carlo Leviego, w Palazzo Forcella w Buccino powstało Museo Carlo Levi della Questione Meridionale (Muzeum Kwestii Południa im. Carla Leviego).
- W 2022 r. uroczyście obchodzono 120. rocznicę urodzin Carla Leviego, organizując wydarzenia w całych Włoszech, skupiając się na Turynie, jego rodzinnym mieście, oraz Aliano, miejscu jego wygnania. Odbywały się wystawy, konferencje naukowe („Sto dwadzieścia lat później. Pamięć i znaczenie Carla Leviego”), uniwersyteckie (Uniwersytet Basilicata) oraz spektakle teatralne upamiętniające jego postać jako intelektualisty, artysty i antyfaszysty. W Rzymie Fundacja Carla Leviego zorganizowała wystawę „Carlo Levi, rodzina, lata dwudzieste”.
- W Alassio w 2023 r. Antonio Ricci kupił rodzinną posiadłość Carla Leviego i rozpoczął renowację willi i ukochanych przez Leviego ogrodów.
- Z okazji 50. rocznicy śmierci Leviego Wydawnictwo Einaudi wznowiło jego książki: „Przyszłość ma starożytne serce”, „Podwójną noc lip”, „Cały miód zniknął”, „Chrystus zatrzymał się w Eboli” ze specjalną prezentacją i konferencją podczas Międzynarodowych Targów Książki w Turynie w 2025.
- Obchody 50. rocznicy śmierci Leviego w Rzymie: w Fundacji Carla Leviego otwarto wystawę „Zaginiony ogród Carla Leviego”, natomiast w Galleria d’Arte wystawę „Hołd dla Carla Leviego. Przyjaźń z Piero Martiną i ścieżki kolekcjonowania ”. W Biblioteca Nazionale Centrale oraz na Wydziale Literatury i Filozofii Uniwersytetu La Sapienza odbyła się trzydniowa międzynarodowa konferencja zatytułowana „Carlo Levi 50 lat później”.
- Florencja w dniach 17 i 18 września 2025 r. uczciła 50. rocznicę śmierci Carla Leviego i 80. rocznicę wydania „Chrystusa…” organizując wystawy, konferencje, wykłady, projekcję filmu „Chrystus zatrzymał się w Eboli”, spotkanie z Nicola Coccia, autorem książki „L’arse argille consolerai. Carlo Levi dal confino alla liberazione di Firenze attraverso testimonianze, foto e documenti inediti”. Dwudniowe wydarzenie zatytułowano „Carlo Levi 50”.
- W Palazzo De Leo w Aliano (blisko domu, gdzie przebywał Levi podczas zesłania) otwarto w 2025 r. z okazji okrągłych rocznic wystawę, która koncentruje się na kobiecym świecie Carla Leviego – jego towarzyszkach życia: Linuccii Sabie, Paoli Olivetti, jego matce Annetcie Treves, Marii Marchesini, Annie Marii Ichino, Luisie Orioli, jego siostrach oraz jego męskich przyjaźniach z Rocco Scotellaro i Umberto Saba. W sześciu pokojach zgromadzono liczne przedmioty należące do Leviego służące do malowania, pisania i życia codziennego.
- Ulice nazwane imieniem Carla Leviego znajdują się w Rzymie, Turynie, Florencji, Materze, Aliano, Alassio, Mediolanie, Neapolu, Palermo i wielu innych miastach.
- Studia i publikacje: Jego twórczość literacka i artystyczna jest nadal badana, zwłaszcza jego związek z Basilicatą i pozostaje fundamentalna dla zrozumienia Włoch XX wieku.
Informacje o obchodach w Rzymie, Turynie i Florencji pozyskaliśmy dzięki pomocy pana Nicola Coccia, autora książki “L’arse argille consolerai. Carlo Levi dal confino alla liberazione di Firenze attraverso testimonianze, foto e documenti inediti”.
Książka Nicola Coccia “L’arse argille consolerai” została mi podarowana przez Marę Faggioli, moją drogą Przyjaciółkę, poetkę, malarkę i rzeźbiarkę mieszkającą we Florencji (Scandicci).
Przypisy
- Zdjęcie tytułowe – https://www.vglobale.it/2019/10/27/il-senso-dei-luoghi-aliano-e-carlo-levi/
- Nicola Coccia „L’arse argille consolerai”. Carlo Levi, dal confino alla Liberazione di Firenze attraverso testimonianze, foto e documenti inediti”. 2 edizione, EDIZIONI ETS, 2022
- https://carlolevifondazione.it/en/politician-and-journalist/
- https://www-britannica-com.translate.goog/biography/Carlo-Levi
- https://www.artnet.com/artists/carlo-levi/
- https://authorscalendar.info/clevi.htm
- https://www.oeaw.ac.at/sice/sice-blog/thinking-with-carlo-levi-of-malaria-and-magic
- https://en.silvanaeditoriale.it/libro/9788836651214
- https://www.museotorino.it/view/s/730d96a0c2794e6ea20689b40cf546d2
- https://www.italianita.blog/blog/carlo-levi-author-of-christ-stopped-at-eboli
- https://library.weschool.com/lezione/aliano-carlo-levi-pittore-6575.html
- https://www.isassidimatera.com/storia/carlo-levi/
- https://www.encyclopedia.com/people/literature-and-arts/italian-literature-biographies/carlo-levi
- /www-encyclopedia-com.translate.goog/people/literature-and-arts/italian-literature-biographies/carlo-levi?
- https://pl.wikipedia.org/wiki/Carlo_Levi
- https://bezszmer.wordpress.com/tag/carlo-levi/
- https://fiei.it/?p=2385
- https://www.doppiozero.com/lo-sguardo-del-confinato-carlo-levi
- https://www.sandrapetrignani.it/?p=4442
- https://www.museotorino.it/view/s/730d96a0c2794e6ea20689b40cf546d2
- https://cinecitta.com/film/lucus-a-lucendo-a-proposito-di-carlo-levi/
- Carlo Levi „Chrystus zatrzymał się w Eboli”, Książka i Wiedza 1949, Warszawa
- https://www.youtube.com/watch?v=ccpmXxNZcn8
- https://ilmanifesto.it/carlo-levi-la-lucania-e-i-viaggi-di-un-intellettuale-che-custodi-la-liberta
- https://www.ilsole24ore.com/art/carlo-levi-museo-oggetti-cuore-AGRoPq4B
- https://www.fondazioneluigigaeta.it/
- https://carlolevifondazione.it/premio-nazionale-e-internazionale-carlo-levi-20192020-inaugurazione-del-museo-carlo-levi-e-della-questione-meridionale-buccino/
- https://www.comune.buccino.sa.it/schedaLuogo/15
- https://events.materawelcome.it/organizer/view/1064/centro_carlo_levi
- https://www.iiscurielevi.it/sezione-tecnica-c-levi/
- https://www.italia2news.it/2025/03/17/appuntamento-a-eboli-per-ricordare-carlo-levi-nel-50esimo-della-sua-morte-studi-e-mostre-fotografiche/
Galeria zdjęć


























































































































Świetny tekst, bogaty, syntetyczny, zawierający hasła – klucze do dalszych poszukiwań, okraszony zdjęciami postaci i ich dzieł. Język piękny, lecz przystepny. Czytanie sprawia ogrmną przyjemność. Praca inspiruje. Serdecznie polecam i zachęcam do lektury!!! Gratulacje dla całego Zespołu Redakcyjnego!!!
Wspaniała, gruntowna praca poświęcona życiu i twórczości Carlo Levi’ego. Jestem pod ogromnym wrażeniem! Polecam wszystkim wielbicielom Italli ( i nie tylko:)